Jacek Kurski ma rozwód kościelny?

Jacek Kurski: krytyka mojego ślubu to jęk zawiści

Członek zarządu Telewizji Polskiej Jacek Kurski ocenił, że jego niedawny ślub kościelny po unieważnieniu poprzedniego krytykują ludzie, którzy „sami żyją w konkubinatach, zdradzają swoich współmałżonków”.

„Jacek Kurski dostał rozwód kościelny!” Tego typu nagłówki nie tak dawno zalały polski Internet. O sprawie pisały poważne dzienniki i plotkarskie portale. Wszyscy zastanawiali się, jak do tego doszło. Analizowano jego dotychczasowe życie i małżeństwo, nowy związek. Zastanawiano się nad przebiegiem procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Dziś postaramy się odpowiedzieć na niektóre wątpliwości.

 

Czy „rozwód kościelny” Jacka Kurskiego był zgodny z przepisami prawa kanonicznego?

Informacja o ślubie kościelnym w krakowskich Łagiewnikach polityka i członka zarządu Telewizji Polskiej pana Jacka Kurskiego nadal budzi niemałe emocje – nie tylko wśród osób starających się o stwierdzenie nieważności małżeństwa, ale także wśród większości społeczeństwa. Powszechnie wiadomo, że nie ma możliwości ponownie ślubować przed ołtarzem bez wcześniejszego uzyskania stwierdzenia nieważności małżeństwa błędnie określanego jako „rozwód kościelny” czy „unieważnienie ślubu”. Zatem większość osób zadaje sobie pytanie: kiedy i na jakiej podstawie prawnej polityk rozpoczął proces kościelny?

 

Czy czas trwania wspólnoty małżeńskiej ma znaczenie przy „rozwodzie kościelnym”?

Pan Jacek Kurski był w związku małżeńskim z panią Moniką Kurską przez aż 24 lata. To dość długi staż małżeński. Rozwód cywilny uzyskali w 2015 roku. Niespełna 3 lata później polityk zawarł ślub cywilny z panią Joanną Klimek. Sakrament małżeństwa zawarł z nią 18 lipca 2021 roku. Największe kontrowersje budzi fakt ponad 20 letniej wspólnoty życia z panią Moniką Kurską. Zainteresowani zastanawiają się czy po tylu latach można uzyskać stwierdzenie nieważności małżeństwa?

Należy wziąć pod uwagę, że przy badaniu ważności małżeństwa sakramentalnego najważniejsze są wydarzenia i okoliczności przed jego zawarciem. To one głównie determinują rozstrzygnięcie danej sprawy. Fakt tak długiego pożycia małżeńskiego, teoretycznie nie ma większego znaczenia. Jeżeli np. jedna ze stron w chwili wyrażania zgody małżeńskiej była dotknięta chorobą psychiczną bądź zaburzeniem struktury osobowości. Moje doświadczenie adwokata kościelnego jednak pokazuje, że bez dokumentów medycznych jest to trudne do udowodnienia, choć nie niemożliwe. Bardzo wiele zależy od wniesionych podstaw prawnych, ich argumentacji, a także przedstawionych dowodów w sprawie.

 

Z jakiego tytułu toczył się proces?

Do dziś podstawy prawne, z których toczył się proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa pana Jacka Kurskiego nie ujrzały światła dziennego. Warte podkreślenia jest, że procesy kościelne są objęte tajemnicą. Pracownicy sądu kościelnego nie mogą rozpowszechniać żadnych informacji znajdujących się w aktach sprawy. Dlatego też tylko sam polityk mógł potwierdzić bądź zaprzeczyć z jakich tytułów prowadził stwierdzenie nieważności małżeństwa, czego dotąd nie zrobił. Stąd też nie milkną echa ani komentarze wszystkich zainteresowanych.

 

Czy posiadanie dzieci ma znaczenie w „unieważnieniu małżeństwa”?

Dla wielu osób nadal niezrozumiały pozostaje fakt, że prezes zarządu Telewizji Polskiej mając z panią Moniką Kurską troje dzieci otrzymał wyrok pozytywny. Tu sprawa wygląda podobnie jak i z czasem trwania wspólnoty małżeńskiej. Posiadanie potomstwa nie wpływa na uzyskanie stwierdzenie nieważności małżeństwa. Co prawda sędziowie przy wydawaniu wyroku powinni wziąć pod uwagę dobro dzieci pochodzących z małżeństwa, ale nie jest to przesłanka determinująca wydanie wyroku negatywnego. Oczywiście wyjątek stanowi podstawa prawna związana z wykluczeniem posiadania potomstwa.

„Rozwód kościelny” trwał tak krótko – czy to możliwe?

Do tej pory nie ma żadnych informacji na temat tego, ile trwał proces pana Jacka Kurskiego. Stwierdzenie nieważności małżeństwa można przeprowadzić trybem zwykłym bądź trybem skróconym tzw. 45 – dniowym. Polityk uzyskał rozwód cywilny ze swoją pierwszą żoną
w 2015 roku, a zatem minęło około 5 lat zanim ponownie stanął przed ołtarzem. Proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa trwa zwykle 2-3 lata. Jest to zależne od danego sądu diecezjalnego, jak i dostępności stron, świadków oraz zebranego materiału dowodowego. I tak na wyrok w Sądzie Kościelnym Diecezji Radomskiej poczekamy około 1,5 roku. W Sądzie Metropolitalnym Warszawskim to zazwyczaj ok. 3 lat. W Metropolitalnym Sądzie Archidiecezji Krakowskiej oraz Sądzie Archidiecezji Gdańskiej procesy wydłużają się nawet do 4 lat. Jednak każda sprawa jest inna, nie ma jednej konkretnej zasady w tym zakresie.

Dlatego ważnym pytaniem powinno być to o właściwość miejscową, a więc który trybunał kościelny prowadził sprawę polityka? Patrząc na te liczby wcale nie wydaje się, że proces pana Kurskiego został przeprowadzony w szybkim tempie. Nie znamy daty jego rozpoczęcia więc ciężko z tym polemizować. Warto zaznaczyć, że rozwód cywilny i „rozwód kościelny” to dwa niezależne procesy. Polityk mógł rozpocząć „unieważniać ślub” w tym samym momencie, w którym złożył pozew cywilny, a nawet i wcześniej.

Na koniec warto wspomnieć, że wyrok w procesach małżeńskich wydaje trzech sędziów. Aby strony uzyskały stwierdzenie nieważności małżeństwa przynajmniej dwóch z nich musi uzyskać moralną pewność, a więc mieć przekonanie oparte na sile zebranych dowodów
o nieważności małżeństwa.